Z cyklu „I love design” – nasze inspiracje

 

Pracownia architektoniczna Snøhetta 

 Poszukując nowych inspiracji dla naszych projektów wybraliśmy się na spotkanie z przedstawicielami Snøhetty, jednej z najlepszych pracowni architektonicznych na świecie. Architektura w ich wykonaniu staje się ponadczasowym dziełem sztuki.Wystarczy spojrzeć na ich niektóre realizacje: obserwatorium reniferów, Bibliotekę Aleksandryjską czy operę w Oslo żeby uchwycić prostą i jednocześnie genialną myśl projektową. To próba wpisania budynku w otoczenie, dialog z naturalnym środowiskiem, poszukiwanie idealnych proporcji. Jednak najważniejszy w koncepcji norweskich architektów jest człowiek. Przyjrzyjmy się bliżej idei jaka przyświecała twórcom opery w Oslo.


Temat architektoniczny został w tym przypadku potraktowany holistycznie. Możemy to przyrównać do scenografii teatralnej, która zaczyna się już w foyer po to by wprowadzić widza wprost do przedstawienia poprzez zawłaszczenie przestrzeni pozascenicznej. Budynek Norweskiej Opery Narodowej wyrasta z tkanki otoczenia, współgra z przyrodą oraz łączy się płynnie z infrastrukturą miasta. Zwieńczona płaskim, białym dachem bryła niejako rozciąga się w przestrzeni, rozpina na horyzoncie zamiast tradycyjnie piąć się w górę. 

 


Gmach opery przypomina nieregularny dywan, z którego gdzie niegdzie wyłania się przeszklona przestrzeń, co nadaje budowli głębię, łamie jej prostą, opadającą w dół linię. To swoista konstrukcja pokrywowa bez wyraźnego zaznaczenia początku i końca. Spadzisty dach miękko wchodzi do Morza Północnego łącząc się zimą z płatami pływającej kry. Całość wygląda jak zmarznięta część lądu. Efekt wzmacniają spacerujący po zwieńczeniu budynku ludzie, dla których dach opery stał się niezwykłym, miejskim deptakiem. Dzięki pieczołowicie pomyślanej konstrukcji mieszkańcy Oslo mogą słuchać muzyki klasycznej nie wydając na tę przyjemność ani korony. Oczywiście, aby zobaczyć całe przedstawienie trzeba wykupić bilet, ale i w tym wypadku zobaczymy wytwór wyrafinowanego zmysły estetycznego. Wnętrze gmachu jest równie imponujące jak jego bryła. Ogromna kurtyna została wykonana z metalu przypominającego zgniecione opakowanie wykwintnej czekoladki. Oprawa widowni i sceny zbudowana jest z miękko wyprofilowanego drewna, płynne kształty balkonów i loży przypominają secesyjne wzornictwo. 

Opera w Oslo to połączenie myślenia o przyrodzie, przestrzeni, funkcji budowli i muzyce, którego wynikiem jest całkiem nowa jakość. W tę konstrukcję wpisana jest idea spotkania życia ze sztukę, płynnej granicy którą przekraczamy codziennie, nie do końca świadomie.